piątek, 9 listopada 2012

Gusta

O gustach się nie dyskutuje, taką mam zasadę i trzymam się jej. Każdemu podoba się co innego, różne jedzenie nam smakuje,różnie urządzamy nasze domy i tak jest dobrze, jest ciekawie. Bardzo dużo uczę się obserwując taką różnorodność. Jako już bardzo dorosła osoba dowiedziałam się że styl prowansalski to jest to za czym tęskniłam, nie do końca sobie to uświadamiając. Od jakiegoś czasu to wiem, realizuję powoli plan zmiany chociaż części mieszkania. Powoli ponieważ wszystkiego uczę się sama, najpierw czytając i oglądając różne blogi, potem metodą prób i błędów tworzę różne rzeczy i od czasu do czasu nawet jestem zadowolona. Wracając do gustów, szkoda mi tylko że nasze "ulice" są takie szare. Tak mało koloru a co za tym idzie wesołości i fantazji w szeroko pojętej infrastrukturze i w nas samych. W tej dziedzinie mam straszną ochotę namawiać i przekonywać że turkusowy czy żółty szalki to naprawdę świetny pomysł i że może stojaki na rowery mogą być różowe, bo będą świetnie pasowały do szarego chodnika. Kiedy zakładam taki kolorowy szalik i rękawiczki, czasami inne dodatki do stonowanego w kolorze ubrania widzę że przyciągam wzrok przechodniów i nie widzę w ich oczach drwiny, powiedziała bym że wręcz przeciwnie. Dlaczego więc sami nie spróbują? Pytanie pozostawię otwarte. Myślę jednak że byłoby nam znacznie weselej gdyby kolor zagościł w naszym życiu, czy to w jaskrawych odcieniach ,czy pastelowych, a może pudrowych.

środa, 3 lutego 2010

zimowe wieczory

Jest mroźny zimowy wieczór, za oknem mienią się płatki śniegu. W domu jest miło, ciepło i pachnie świeżo upieczony chleb. Siedzę przy lampce wina i myślę czym jeszcze mogę wypełnić zimowe wieczory. Wymyślił mój syn: mamo napisz bloga, powiedział. Dlaczego nie, myślę sobie, chociaż więcej ciekawego mam do pokazania niż napisania. Uwielbiam białą śnieżną zimę, której w tym roku nam nie brakuje i nie przeszkadza mi brnięcie nie odśnieżonymi ulicami, ani ubieranie się na cebulkę. Z przyjemnością wychodzę na spacery nawet o godzinie dwudziestej drugiej aby spędzić kilka miłych chwil z mężem i uwiecznić tę piękną porę roku na zdjęciach.
Tak wygląda moje miasto nocą:


a tak za dnia: